20 kwietnia 2014

Rozdział XXXVI: "Husband & Husband - End of Story"

- Zdenerwowany? - zapytała moja mama. 

- Tak, jak cholera - uśmiechnąłem się delikatnie nakładając marynarkę. 

- Jestem z Ciebie dumna Zayn - stanęła przede mną uśmiechając się.

- Dziękuje mamo - przytuliłem się do niej zamykając oczy. - Dziękuje za wszystko - szepnąłem. 

- Proszę skarbie - szepnęła głaszcząc mnie po plecach. - Jesteś moim jedynym synem Zayn - spojrzała na mnie - nie będę babcią, ale wiesz co? 

- Tak? - zapytałem niepewnie. 

- Cieszę się, że jesteś z Louisem szczęśliwy, to jest najważniejsze. Jestem z Ciebie dumna, jestem szczęśliwa - uśmiechnęła się.

- Dziękuję mamuś - przytuliłem ją mocno. - I wiesz? Jesteś jeszcze młoda, możesz się postarać o dzidziusia - zaśmiałem się lekko. 

- Masz chyba rację - uśmiechnęła się. - Już nie będę Ci potrzebna...

- Nie mów tak - uśmiechnąłem się. - Zawsze będziesz mi potrzebna, jestem Twoim syneczkiem - pocałowałem ją w policzek. - Kocham Cię. 

- Też cię kocham Zayn - uśmiechnęła się ściskając moją dłoń. - Nauczyłeś się przysięgi? 

- Jasne - uśmiechnąłem się. - Ale boje się, że ją zapomnę czy coś - zaśmiałem się. 

- Będziesz powtarzał za urzędnikiem - delikatnie się zaśmiała. - Oj Zayn - pogłaskała mnie po ramieniu. 

- Gotowy? - zapytała Nikola wchodząc do pokoju. 

- Tak - uśmiechnąłem się patrząc na nią. 

- No to idziemy, Louis czeka na dole i obgryza paznokcie, zaraz nic z nich nie zostanie - zaśmiała się. 

- Nerwowego masz męża - powiedziała mama śmiejąc się. 

- Wiem - zaśmiałem się. - Ale nie mógłbym bez niego żyć - uśmiechnąłem się, poprawiłem krawat i razem z Nikolą i mamą zeszliśmy na dół. 

- Jest i nasz książę - zaśmiał się Liam. - Jaki przystojny - uśmiechnął się. 

- Było mnie podrywać dwa lata temu - zaśmiałem się stając przed Louisem. - Ślicznie wyglądasz skarbie - uśmiechnąłem się patrząc w jego niebieskie oczy. 

- Ty też kochanie - powiedział całując mnie delikatnie. 

- Idziemy, idziemy bo się spóźnimy - powiedziała mama Louisa. 




                                                                        ***



- Zayn Malik, Louis Tomlinson, świadkowie i goście proszeni są do środka - powiedział jakiś Pan. Wszyscy weszliśmy do sali siadając na swoich miejscach. Po chwili przyszedł Urzędnik Stanu Cywilnego siadając na przeciwko nas.

- Witajcie - przywitał nas. - Wiem, że jesteście młodymi i mądrymi ludźmi. Wiele razem przeszliście, długo ze sobą jesteście. I wiem, że ślub jest najważniejszą rzeczą w Waszym życiu. Pozwolę sobie ominąć przemowę o roli małżeństwa. Proszę, aby Państwo młodzi powstali - uśmiechnął się do nas. Razem z Louisem wstałem. - Louis, powtarzaj za mną. - Świadomy Praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny.

- Świadomy Praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny - powtórzył patrząc mi w oczy.

- Uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Zaynem.

- Uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Zaynem - uśmiechnął się delikatnie.

- I przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

- I przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe - odetchnął lekko.

- Dobrze, teraz ty Zayn - powiedział patrząc na mnie. - Świadomy Praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny.

- Świadomy Praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny - powiedziałem łamiącym się głosem.

- Uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Louisem. - powiedział Urzędnik.

- Uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Louisem. - powtórzyłem.

- I przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

- I przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe - uśmiechnąłem się delikatnie patrząc w jego oczy.

- Wobec zgodnego oświadczenia obu stron, złożonego w obecności świadków, oświadczam, że Związek Małżeński Pana Louisa i Pana Zayna został zawarty zgodnie z przepisami. Jako symbol łączącego Państwa związku wymieńcie proszę obrączki. - powiedział urzędnik. Liam podał nam obrączki, po czym Louis wsunął mi ją na mój palec, a ja na jego. - Dokumentem, który stwierdza fakt zawarcia Związku Małżeńskiego jest Akt Małżeństwa sporządzony w Księdze Małżeństw pod nr. 1313, proszę Państwa o podpisanie tego aktu. - Louis podszedł do biurka podpisując akt, po chwili zrobiłem to samo uśmiechając się. - Mogą Państwo składać życzenia Młodej Parze. - Rodzina i przyjaciele zaczęli bić nam brawo. Mocno przytuliłem się do Louisa powstrzymując łzy.

- Kocham Cię - szepnąłem mocno się do niego przytulając.

- Też Cię kocham Zayn - powiedział ściskając mnie.



                                                                                ***


Po małym przyjęciu wróciliśmy z Louisem do domu. Położyliśmy się spać i jak małe dzieci zasnęliśmy w siebie wtuleni... Będąc małżeństwem było nam lepiej niż wcześniej. Mieszkając w Londynie poznaliśmy mnóstwo ciekawych ludzi. Pracowaliśmy w biurze i byliśmy szczęśliwym małżeństwem do końca życia...






Kochani. Z powodów rodzinnych w krótkim rozdziale musiałem zakończyć opowiadanie. Mam nadzieję, że miło wspominacie chwile spędzone z Zaynem i Louisem. Lepszego zakończenia wymyślić nie mogłem. Po ich przejściach należało się w końcu ustatkować ich życie. Skomentujcie ostatni rozdział pisząc swoje odczucia dotyczącego całego opowiadania "One Moment To...".
See You!

7 komentarzy:

  1. awwwwwwwwwwwwwwwww to takie słodkie

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście całe opowiadanie było świetne. Naprawdę cieszę się, że twoja głowa wymyśliła coś takiego. Dobrze mi się je czytało :) No ale coś się kończy coś zaczyna, a Ty zaczynasz nowe opowiadanie, które oczywiście czytam :)
    I czekam już na następny rozdział xd
    @hellomylarreh

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc tak...
    Zacznę od tego, że bardzo się cieszę, że koniec jest taki a nie inny. Oni zasłużyli na szczęście i jak najbardziej cieszę się z takiego zakończenia.
    Opowiadanie było super, bardzo mi się podobało, a nie czytam zbyt wiele opowiadań typu "Bromance", właściwie to 2-3 xD
    Nie wiem co mam tu pisać, bo jakoś tak wyszło, że nie mam weny na komentarze. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz.

    Trzymaj Się <3

    @Paula_97_

    OdpowiedzUsuń
  4. Ryczę jak głupia, pamiętam jak przyjaciółka mi to poleciła. Było wtedy jakieś 7 rozdziało i omg to już koniec. Warto było czytać/Niallowa_69

    OdpowiedzUsuń
  5. w ogóle to ff ma ponad rok, szybko zleciało :')/@Niallowa_69

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże... Nie wierzę, że to już koniec. Przecież dopiero co chłopcy się poznawali...
    Jak ten czas z Nimi szybko minął.... Ale cieszę się, że było takie a nie inne zakończenie.
    Czekam na nowe pomysły :)

    Weny i pomyślności Dawidku! :*

    @eowika19

    <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Całe opowiadanie było świetne.Miło było choć przez chwilę poczuć sie w ich świecie.Cóż więcej mogę powiedzieć życze ci więcej takich wspaniałych opowiadań pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń