30 marca 2014

Rozdział XXXIV: "Little Prince Louis'a"

- Moja głowa - szepnął przebudzając się. Słońce mocno grzało naszą sypialnię. Zerknąłem na zegarek, który wskazywał godzinę dwunastą. Powoli podniosłem się z łóżka łapiąc się za głowę. - Pęknie mi - jęknąłem nakładając na siebie spodnie. Poszedłem do łazienki, stanąłem przed lusterkiem. Miałem wielkie wory pod oczami, przemyłem twarz zimną wodą od razu ją wycierając. Odwiesiłem ręcznik na miejsce. Wyszedłem z łazienki powolnym krokiem udając się do kuchni. - Cześć Niall - przywitałem się z chłopakiem. Niall siedział przy stole i wcinał już kanapki.

- Cześć Zayn - uśmiechnął się patrząc na mnie. - Pozwoliłem sobie zrobić coś do jedzenia, nie masz nic przeciwko? Zresztą i tak już jest za późno - zaśmiał się.

- Dobrze - spojrzałem na niego - tylko proszę, cicho... - szepnąłem wyjmując z lodówki mleko. Wziąłem szklankę i usiadłem na przeciwko chłopaka. Nalałem trochę mleka do szklanki od razu je wypijając. - A tak w ogóle co ty tu jeszcze robisz? - spojrzałem na niego delikatnie się uśmiechając.

- No spałem tu - spojrzał na mnie - pozwoliliście mi - uśmiechnął się.

- No tak, sory - uśmiechnąłem się. - Smacznego tak a pro po.

- Dziękuje - uśmiechnął się wcinając kanapki.

- Zaraz - znowu na niego spojrzałem. - Spałeś sam czy z Liamem?

- No z Liamem - szeroko się uśmiechnął przygryzając dolną wargę.

- Rozumiem - delikatnie się zaśmiałem - coś na dłużej czy tylko przelotnie?

- Co masz na myśli? - spojrzał na mnie dziwnie mi się przyglądając.

- No czy ty i Liam będzie razem czy tylko tak dla zabawy - uśmiechnąłem się nie pewnie.

- Nie wiem - wzruszył ramionami - trudno powiedzieć no - westchnął.

- No dobrze, dobrze - delikatnie się zaśmiałem. - Wracam do Louisa, a ty wróć do Liama - uśmiechnąłem się wstając z krzesła - na pewno będzie mu miło jak obudzi się obok Ciebie - puściłem mu oczko i szybkim krokiem poszedłem do sypialni. Położyłem się obok chłopaka przytulając się do niego. Lou odwrócił się przodem do mnie przytulając mnie. - Dzień Dobry skarbie - szepnąłem delikatnie się uśmiechając.

- Która godzina? - szepnął z zamkniętymi oczami. - Głowa mnie boli - westchnął.

- Może byś tak mnie ładnie przywitał? - uśmiechnąłem się całując go w czoło. - A właśnie mamy południe - szepnąłem przystawiając swoje czoło do jego.

- Południe? - zapytał otwierając oczy. - Ślicznego mam chłopaka - uśmiechnął się.

- No ślicznego - zaśmiałem się delikatnie - jeszcze musisz o niego bardzo dobrze dbać.

- A nie robię tego? - zapytał przysuwając mnie do siebie.

- Robisz - pocałowałem go delikatnie uśmiechając się. Louis odwzajemnił pocałunek głaszcząc mnie kciukiem po policzku. - Trzeba wstawać i robić obiad - westchnąłem patrząc mu w oczka.

- Obiad... - szepnął. - Będę o Ciebie dbał i dzisiaj na obiad pojedziemy do jakieś restauracji - uśmiechnął się patrząc mi w oczy.

- Randka? - zaśmiałem się - to powinno być wcześniej.

- E tam randka - zaśmiał się. - Po prostu nie chce żeby mój przyszły mąż stał przy garach. Jesteś stworzony do lepszych rzeczy - przygryzł wargę patrząc mi w oczka.

- Lepszych rzeczy - spojrzałem mu w oczy - te lepsze rzeczy to zaspokajanie twoich potrzeb?

- Między innymi tak - zaśmiał się gryząc mnie w szyje - tak zajebiście mocno Cię kocham - szepnął mi w ucho mocno mnie do siebie przytulając.

- Ja Ciebie też kocham Lou - szepnąłem przytulając się do niego. - Liam i Niall spali razem - uśmiechnąłem się.

- Serio? - spojrzał na mnie uśmiechając się. - To możemy jeździć na podwójne gejowskie randki - zaśmiał się wstając z łóżka.

- Tak - zaśmiałem się wstając z łóżka, podszedłem do chłopaka łapiąc go za rękę. - Prysznic i jedziemy? - uśmiechnąłem się patrząc mu w oczka. 

- Wszystko dla mojego małego księcia - uśmiechnął się delikatnie muskając moje usta. Poszliśmy razem do łazienki rozbierając się do naga. Weszliśmy pod prysznic odkręcając wodę. 

- Wiesz co kicia? - uśmiechnąłem się myjąc plecy mojemu chłopakowi. - Nie jedźmy na ten obiad, spędźmy w końcu czas tylko we dwoje. 

- Dlaczego nie chcesz jechać? - odwrócił się przodem do mnie patrząc mu w oczka. 

- Nie wiem - uśmiechnąłem się. - Po prostu chce dzisiaj spędzić tylko z Tobą czas, w domku - pocałowałem go delikatnie przyciskając jego biodra do swoich. - To jak? - szepnąłem mu w usta. 

- Przekonałeś mnie - zaśmiał mi się w usta. 



- Jakie macie plany na dzisiaj? - zapytałem się Liama i Nialla. Siedzieliśmy razem w salonie pijąc sok. 

- Jedziemy do miasta się trochę rozerwać - powiedział Liam uśmiechając się do Nialla. - A wy?

- My dzisiaj spędzamy czas tylko we dwoje - uśmiechnął się Louis przytulając mnie do siebie. 

- Tylko we dwoje... - powtórzył blondyn śmiejąc się. 

- Niall uspokój się - klepnął go Liam śmiejąc się. 

- No co - spojrzał na niego - będą spędzać czas tylko we dwoje. 

- Dobra, chodź i nie rób mi wstydu - uśmiechnął się do niego łapiąc go za rękę. - To do zobaczenia chłopaki - powiedział Liam wyciągając blondyna na zewnątrz.

- Do zobaczenia - krzyknął Louis. Kiedy nasi goście wyszli chłopak klęknął przede mną patrząc mi w oczy. - To co mój mały książę chce dzisiaj robić? 

- A co robiliśmy na samym początku? - uśmiechnąłem się głaszcząc go po policzku. - Obejrzyjmy sobie jakiś film kiciu - pocałowałem go delikatnie. - Tak jak kiedyś - szepnąłem. 

- Tak jak kiedyś - szepnął mi w usta uśmiechając się. 



Dobra. Jest coś małego. Nie miałem kompletnie weny. Postaram się dodać rozdział za tydzień, ale co z tego będzie to jeszcze nie wiem. Komentujcie i udostępniajcie <3

7 komentarzy:

  1. Awww taki słodki ten rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Ty tak piszesz bez weny, to ja chcę pisać tak samo jak tą wenę mam :)
    Miło jest że Zaynowi i Louisowi się tak dobrze układa. I jeszcze Liam i Niall... Marzenia... :)
    Kochanieńki, weny, weny, jeszcze raz weny, no i czekam na nowy rozdział :)

    Eowika :*

    <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział super i jeżeli to jest twoje bez weny....
    Człowieku, chcę tak pisać ! :)

    Mwahh <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam z niecierpliwością na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. *klaszcze* woohooooooo genialne!!!

    OdpowiedzUsuń