15 lutego 2014

Rozdział XXXI: "Rude Boy" +18

Uwaga! Rozdział zawiera homoseksualną scenę erotyczną!




*rok później*



- No skarbie - szepnął mi do ucha kiedy siedzieliśmy w samochodzie - jak świętujemy świetnie zdaną maturę? - delikatnie pocałował mnie w szyję.

Wakacje. W końcu wolne od szkoły. Za namową Louisa poszedłem dalej do liceum. Było trochę trudno nadrobić materiał, ale z pomocą Louisa mi się udało. W efekcie oby dwoje celująco zdaliśmy maturę. Przez rok trochę zmieniło się w naszym życiu. Za pomocą mojej mamy i rodziców Louisa kupiliśmy od jego ciotki wille, w której teraz razem mieszkamy. Mieszkanie w bloku wynajęliśmy dwóm chłopakom, też gejom. Regularnie płacą czynsz, nie jest duży bo sami wiemy jak trudno jest teraz się utrzymać. Nikola nadal mieszka w swojej willi, ale teraz razem z Liamem. Nie są razem, dziewczyna ma "przyjaciółkę", a chłopak jest sam...

- Kiciu - uśmiechnąłem się patrząc mu w oczka - ostatnio uprawiamy seks dwa razy dziennie.

- To źle? - spojrzał mi w oczy delikatnie się uśmiechając. - Po prostu musimy nadrobić ten czas kiedy nie byliśmy razem - pogłaskał mnie po policzku.

- Tak kochanie - pocałowałem go w dłoń - nadrabiamy ten czas już dwa lata - zaśmiałem się. - Może po prostu wieczorem zaprosimy Nikolę i Liama, posiedzimy, pogadamy i się napijemy.

- Zayn - szepnął - tylko siedzimy w domu, do nikogo nie wychodzimy. Na wakacje też nie chcesz jeździć. Imprezy w domu, okej fajna sprawa - uśmiechnął się. - Ale chciałbym w końcu wyjechać gdzieś z moim kochanym chłopakiem. Tylko we dwoje, odcięci od reszty świata.

- Przedyskutujemy to dzisiaj w łóżku - zaśmiałem się delikatnie go całując. Chłopak odwzajemnił pocałunek pogłębiając go. - Musisz się bardzo postarać - szepnąłem mu w usta.

- Postaram się - uśmiechnął się muskając moje usta swoimi. Usiadł prosto w siedzeniu i odpalił samochód.

- No ja myślę - uśmiechnąłem się patrząc na niego - robimy to dwa razy dziennie i za każdym razem starasz się coraz mniej. Jestem Twoim chłopakiem na zawsze, ale nie chce żebyśmy już zachowywali się jak stare małżeństwo.

- Dobrze - zerknął na mnie. - Od dzisiaj koniec seksu aż do wyjazdu na wakacje - uśmiechnął się. Już cię przekonałem i nie musimy czekać do wieczora - zaśmiał się.

- Spoko - zaśmiałem się - ciekawe kto w nocy przytulając mnie będzie mnie czymś kół - położyłem dłoń na jego udzie głaszcząc go.

- Parę lat jeździłem na ręce to i teraz mogę kilka tygodni - zaśmiał się zabierając moją rękę ze swojego uda.

- Tylko proszę - uśmiechnąłem się - nie chce spać w twojej spermie, rób to w łazience.

- A nie mogę w nocy patrząc na Ciebie? - uśmiechnął się łapiąc mnie za dłoń splatając nasze palce.

- Możesz - ścisnąłem nasze dłonie - ale nie chcę mieć białych pleców i tyłka - zaśmiałem się.

- No dobrze - uśmiechnął się - jakoś to przecierpie.

- Kiciu - spojrzałem na niego uśmiechając się - myślałeś już na jakie chcesz iść studia?

- Nie jeszcze - powiedział patrząc na drogę - ale chciałbym pójść tam gdzie ty - uśmiechnął się.

- Może coś związanego z muzyką? - uśmiechnąłem się. - Wydział wokalno-aktorski, wydział instrumentalny albo reżyserii dźwięku?

- Mi bardziej pasowałoby wokalno-aktorski - zerknął na mnie. - Myślisz, że jak we dwoje pójdziemy na to, to się potem z tego utrzymamy?

- Nie wiem - szepnąłem. - Śpiewaliśmy w klubie, trochę nam płacili... - spuściłem głowę w dół. - Fajnie byłoby śpiewać, nagrywać swoje piosenki - szepnąłem.

- Wiem kochanie - uśmiechnął się głaszcząc mnie po dłoni - jesteśmy z Wielkiej Brytanii, mielibyśmy tam wzięcie i tutaj, ale i tak trudno jest się przebić.

- Wiem - spojrzałem na niego. - Nie chciałbym spędzać kilka godzin przez pięć dni w tygodniu bez Ciebie.

- No - uśmiechnął się. - Odpuśćmy sobie teraz studia, pójdźmy za rok. Zróbmy coś fajnego, przecież możemy pisać piosenki, masz gitarę - spojrzał na mnie - byłoby fajnie.

- Myślisz? - uśmiechnąłem się. - Mamy pieniążki, można byłoby wynająć studio aby nagrać porządne demo.

- Widzisz - zaśmiał się. - Jak chcesz to potrafisz mądrze powiedzieć. Zawsze możemy wrzucać filmiki do internetu i czekać aż ktoś nas zauważy.

- Tak - zaśmiałem się. - Szybciej byłoby wysłać dema do wytwórni.

- Tak też można - powiedział zatrzymując się przed domem. Wysiadłem z samochodu biorąc z bagażnika zakupy. Louis wziął resztę zakupów i poszliśmy do domu.



- Wiesz co ci powiem kotek? - powiedział chłopak rozpakowując zakupy.

- Tak? - spojrzałem na niego pijąc sok.

- Z tymi piosenkami to nie głupi pomysł - uśmiechnął się. - Ty mógłbyś pisać co czułeś ostatnio, wiesz o czym mówię, i ja mógłbym pisać o tym. To by się przyjęło.

- Myślisz? - uśmiechnąłem się. - W Polsce? Wielkiej Brytanii czy Stanach na pewno ale nie tutaj - zaśmiałem się.

- Widzisz - zaśmiał się. - Już myślisz o podbijaniu świata - stanął przede mną łapiąc mnie za biodra. - może tak ostatni raz do wakacji? Co? - szepnął mi w usta.

- No nie wiem, nie wiem - uśmiechnąłem się całując go delikatnie. Chłopak pogłębił pocałunek mocno mnie do siebie przyciskając.

- Nie wiesz? - szepnął całując mnie. Zdjął moją koszulkę zachłannie mnie całujac. Odwzajemniłem jego pocałunek wplątując dłonie w jego włosy.

- Chodźmy do sypialni - szepnąłem ciągnąc go na gorę. Louis poszedł za mną, rzucił mnie na łóżku kładąc się na mnie, całował mnie namiętnie ocierając się o mnie. - To nie będzie ostatni raz - szepnąłem całując go. Położyłem dłonie na jego pośladki mocno je ściskając. Zdjąłem jego koszulkę, chłopak całował mnie po szyi robiąc na niej malinki, objąłem go nogami uśmiechając się.

- Kocham Cię Zayn - powiedział patrząc mi w oczy.

- Też cię kocham Lou - uśmiechnąłem się namiętnie go całujac.

Po dłużej chwili namiętnych pocałunków leżeliśmy już bez ubrać. Chłopak zachłannie mnie całował ocierając się o mnie. Czułem jego twardego członka na swoim brzuchu, czułem jak jest rozpalony. Całował namiętniej niż kiedykolwiek. Składał delikatnie pocałunki na moim brzuchu schodząc coraz niżej. Wziął do ręki mojego penisa masując go, całował mnie po podbrzuszu. Uśmiechnąłem się wplątując dłonie w jego włosy. Położyłem się wygodnie patrząc na niego. Louis wziął do buzi mojego penisa delikatnie go ssąc. Jęknąłem cicho mocniej zaciskając dłoń w jego włosach. Chłopak coraz mocniej go ssał powoli ruszając głową. Odchyliłem głowę do tyłu pojękując. Lou położył dłoń na mojej piersi ściakając ją. Wziął do buzi całego penisa trzymając go w niej dłuższą chwilę. Wyjął go mocno go masując. Spojrzał na mnie uśmiechając się, ponownie wziął go do buzi mocno ssąc samą główkę, ręką mocno go masował. Jęknąłem zamykając oczy. Czułem, że zaraz dojdę, podciągnąłem go do góry namiętnie go całując. Oplotłem go nogami jeżdząc dłońmi po jego plecach. Kochanek mocno się o mnie ocierał odwzajemniając moje pocałunki. Czułem jak główką swojego penisa dotykał mojej szparki. Denerowowało mnie to jak się ze mną drażnił. Docisnąłem do jego krocza swój tyłek dając mu znak, że nie mogę się już doczekać. Kotek uśmiechnął się w moje usta powoli we mnie wchodząc. Jęknąłem głośno zamykając oczy, zacisnąłem dłonie na jego plecach odchylając głowę do tyłu. Chłopak całował mnie po szyi powoli przyśpieszając ruchy biodrami, przyłożył usta do mojego ucha pojękując w nie. Podniecało mnie to, chciałem słyszeć, że mojemu chłopakowi jest dobrze. Louis przyśpieszał ruchy biodrami namiętnie mnie całując. Odwzajemniałem jego pocałunki pojękując w jego usta. Chłopak uniósł moje nogi w górę opierając je na swoich barkach. Mocno poruszał się we mnie zaciskając swoje dłonie na moich nogach. Odchyliłem głowę do tyłu przymykając oczy. Po chwili Lou wyszedł ze mnie kładąc się obok, usiadłem na jego członku powoli ruszając biodrami. Oparłem dłonie na jego klacie patrząc mu w oczy. Uśmiechnął się przygryzając dolną wargę. Szybko i mocno poruszałem biodrami głośno jęcząc. Miś przyciągnął mnie do siebie namiętnie mnie całując, nie ruszałem swoimi biodrami odwzajemniając jego pocałunki. Wyprostowałem się jeszcze szybciej ruszając biodrami. Chłopak głośno jęczał zaciskając oczy. Widziałem po jego minie, że zaraz we mnie dojdzie dlatego coraz szybciej na nim skakałem. Po chwili Louis z głośnym jękiem doszedł we mnie. Jeszcze chwilę ruszałem biodrami patrząc mu w oczka. Zszedłem z niego kładąc się obok, kochanek od razu nachylił się nad moim penisem i zaczął go mocno ssać, ręką go masował. Po dłuższej chwili doszedłem w jego ustach z głośnym krzykiem. Louis jeszcze chwilę go ssał zaraz po czym położył się nam nie mocno się do mnie przytulając. Przytuliłem go do siebie przymykając oczy...


- Louis? Zayn? - usłyszałem jak ktoś nas wołał. Otworzyłem oczy patrząc na mojego chłopaka. Louis słodko na mnie spał, w pokoju było ciemno co oznaczało, że jest już późna godzina. - Louis? Zayn? - ktoś ponownie nas zawołał.

- Louis - szturchnąłem mojego chłopaka. - Wstawaj.

- Niee - przytulił się do mnie mocno. - Jeszcze trochę.

- Zayn, Louis? - ktoś otworzył drzwi do naszej sypialni. Zobaczyłem w nich Nikolę i Liama. - O kurwa - krzyknęła cofając się.

- Louis wstawaj, Nikola i Liam przyszli - powiedziałem do niego szturchając go.

- Boże - jęknął wstając ze mnie. Położył się obok mnie, wstałem z łóżka ubierając się. Wyszedłem do salonu gdzie siedzieli nasi przyjaciele.

- I jak było? - zaśmiała się Nikola patrząc na mnie. - Nie chcieliśmy Wam przeszkodzić.

- Dobrze - zaśmiałem się. W tym czasie do salonu przyszedł Louis.

- Louis coś białego masz w kąciku ust - zaśmiał się Liam patrząc na chłopaka. Louis podszedł do lusterka przeglądając się w nim.

- Rzeczywiście - szepnął oblizując usta, podszedł do mnie przytulając mnie. - Spać kotek - szepnął kładąc głowę na moim barku. Objąłem go w pasie uśmiechając się.

- Pójdziemy wziąć prysznic, a wy zróbcie coś do jedzenia - powiedziałem do Nikoli i Liama ciągnąc chłopaka na górę.




Cześć. Wczoraj były Walentynki... Samotnie je spędzałem więc trochę wypiłem. Tak powstał ten rozdział... zboczony. Przepraszam Was. Niestety tak działa na mnie alkohol. Po wczorajszym pisaniu dzisiaj nic nie zmieniałem. Także wybaczcie mi błędy i powtórzenia c; Czytajcie, komentujcie i udostępnijcie jeżeli możecie <3

10 komentarzy:

  1. cudowny naprawdę umiesz pisać :)

    zapraszam do mnie :)
    http://foreveryounganfiction.blogspot.com/?m=1
    @pamii_love

    OdpowiedzUsuń
  2. super :)
    piszesz cudownie, oby ak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawid, jak po pijaku tak piszesz, to nie dziwię sie że na trzeźwo idzie Ci jeszcze lepiej. Rozdział fajny, cieszę sie że wróciłeś, bo bardzo tęskniłam za chłopakami :)

    Czekam na nowe rozdziały i odezwij się czasem :)

    @eowika19


    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na następny. Jest świetnie! :) x @hellomylarreh

    OdpowiedzUsuń
  5. nie opisuj swoich przeżyć, serio :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejuuuu <3 Słodko :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwaliłeś mnie z nóg po prostu.
    Człowieku, jak ty tak zajedwabiście o pijaku piszesz to co będzie na trzeźwo? haha.
    super rozdział.
    Zapraszam do mnie :)
    http://twentyonereasonsforyou.blogspot.com/
    ~C.
    @itsmagiclol

    OdpowiedzUsuń