2 października 2013

Rozdział XXI: "Card With Diary"



31.10.2013
Gdyby nie Nikola, to jutro wszyscy moi bliscy staliby nad moim grobem. To ona mnie uratowała. Kilkanaście minut po nagraniu filmika dla... i po zażyciu tabletek nasennych popitych alkoholem przyszła do mojego domu i mnie uratowała. Jasne, na początku miałem jej to za złe, ale w końcu zmądrzałem i wiem, że to co chciałem zrobić było głupie. Teraz myślę, że jest ona moim aniołem stróżem. Dlaczego tak myślę? Nikola nieraz mi już pomagała, była obok mnie kiedy nie było nikogo z moich bliskich. Teraz to ona jest moją najlepszą przyjaciółką i jedyną. Reszta moich pseudo przyjaciół zostawiła mnie. Maciek, Małgosia... ich już ze mną nie ma. Nie wiem dlaczego. Od kąd nie są już razem nie odzywają się do mnie. Postanowiłem, że ja też nie będę się im narzucał. Gdyby on albo ona chcieli ze mną rozmawiać to sami by napisali albo zadzwonili.
Miesiąc byłem w szpitalu, potem uczęszczałem na terapie. Były tam osoby, które też próbowały popełnić samobójstwo. Na początku myślałem "Boże, co ja tutaj robie? To są świrusy!", ale z biegiem czasu zauważyłem, że oni wszyscy są mądrymi i inteligentnymi ludźmi. Oni nigdy nie próbowaliby się zabić sami z siebie, to ktoś był powodem tej decyzji, tak jak u mnie. Lecz teraz, większość z osób ma piękniejsze życie od poprzedniego i nie, nie mówię tutaj o życiu po drugiej stronie. Oni stali się lepszymi ludźmi, bardziej pogodniejszymi. A ja? Ja nie. Dlaczego? Ponieważ nadal o nim myślę. Nadal o nim śnie. Nadal czuje jego zapach. On jest w mojej głowie każdej sekundy. 
Teraz myślę sobie jak można próbować się zabić? To co zrobiłem kilka miesięcy temu, to było głupie, beznajdziejne, niemądre... I wiem, że na początku myślałem, że tak będzie lepiej, że nie ma dla mnie życia na tym świecie. Ale te myśli przechodzą, z czasem wszystko przechodzi. Kilkanaście razy w gimnazjum podcinałem sobie żyły, myślałem o samobójstwie, ale to przechodziło. Kilkanaście razy czułem, że jestem sam. Byłem samotny, ale to przechodziło. Były gorsze dni, a potem lepsze, także kończenie z życiem to najgłupsza rzecz jaka może być. Teraz to wiem. Jednak w czasie, kiedy jesteśmy tacy słabi to jest nasza jedyna myśl. I trudno nam się jej pozbyć. Ale myślę, że gdyby każdy miał swojego anioła stróża... to świat i ludzie mieliby ochotę do życia i nikt nie myślałby o śmierci.
A co do osoby, przez którą to wszystko. Od Nikoli wiem, że mieszka w domu swojej ciotki i chodzi do szkoły, do której kiedyś razem uczęszczaliśmy. Nadal spotyka się z Harry'm, nawet często do niego przyjeżdża. ON próbował się ze mną kontaktować, przyjeżdzał do szpitala, do domu, ale ja nie chciałem z nim rozmawiać. Bo po co? Był z Harry'm. Wolał go. Chociaż po tym co mu zrobił... Nie rozumiałem go kompletnie. Zdradził raz, zrobi to drugi. Właśnie. A ja nadal go kocham. I jest mi na prawdę ciężko. Wiem, że Louis mnie zdradził, ale ja już mu to wybaczyłem. Zbyt bardzo go kocham żeby o nim całkowicie zapomnieć. To jest takie trudne. Chciałbym z nim porozmawiać, usłyszeć jego głos, ale boje się. Boję się co będzie gdy do tego dojdzie? Kompletnie nie wiem jak się wtedy bym zachował. Dał mu w twarz? Rozpałakał się i go mocno przytulił? Nie wiem, na prawdę nie wiem. Może jest jeszcze za wcześnie na spotkanie. Modlę się żebym go przypadkowo nie spotkał na ulicy. To byłby koniec. Wiem, że nie poradziłbym sobie z tym. Spanikowałbym, na pewno bym spanikował. Z drugiej strony co dałoby to spotkanie? Przecież on i tak jest z Harry'm. Nie zostawiłby go dla mnie, przynajmniej tak myślę. Ale czemu się z nim związał, skoro wiedział, że go kocham? Myślał, że umrę i mnie już nie będzie? Nie. On taki nie jest. Na pewno się martwił, chociaż może tego dnia, kiedy dostał nagranie i kiedy ja chciałem się zabić, on pieprzył się z nim. Za dużo nad tym myślę i wychodzą mi głupoty... Ale muszę poznać odpowiedzi na te pytania, one nie dają mi spokoju. Codziennie nad nimi myślę, a w mojej głowie zrobił się już bałagan. 
Wczoraj postanowiłem, że nie będę szedł do ostatniej klasy. Zrobię sobie rok przerwy, może uda mi się znaleźć jakąś pracę. Albo zatrudnię się w firmie matki. Szybko się uczę, wynagrodzenie też nie jest małe, a przecież nie będę ciągle utrzymankiem mamy. Mimo iż mam jeszcze swoje pieniądze to ona i tak ciągla przyjeżdża do mieszkania, w którym mieszkaliśmy razem z Louisem i przywozi mi zakupy, obiady. Mówię jej, żeby nie zawracała sobie głowy, ale ona i tak ciągle to robi. Jak to matka... Wszystko dla swojego dziecka, a po tym incydencie z samobójstwem zrobiła się jeszcze bardziej opiekuńcza. Na początku nawet obwiniała się, że to jej wina. W końcu udało mi się jej przemówić, że to nie przez nią. Oczywiście nie miała dla mnie zbyt dużo czasu, ale ja także nie miałem go dla niej. Także nie mam jej tego za złe, a ona mi. W przyszłym roku planuję pójść do trzeciej klasy liceum, ale nie wiem jeszcze czy tutaj. Myślałem nad wyjazdem za granice i tam ukończenie szkoły i pójście na jakieś studia. Co z tego wyjdzie jeszcze nie wiem...




Ponownie zaczynamy przygodę z Zaynem w roli głównej. Pracuje nad rozdziałami tak długo jak tylko jest to możliwe. Jednak dużo czasu nie mam ze względu na szkołę i naukę. Jak widzicie staram się jak tylko mogę, aby rozdziały były dobre. Teraz Wasza kolej. Komentujcie i udostępniajcie rozdział gdzie tylko możecie. Sprawicie, że "One Moment To..." będzie tak popularny jak na początku? Liczę na Was! Naturalnie jeżeli chcecie być informowani o kolejnych postach zostawcie w komentarzu nazwę swojego twittera.

Dziękuje!

38 komentarzy:

  1. Wow, nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń. Zaintrygowałeś mnie tym. Oczywiście rozdział genialny, brakowało mi Twoich opowiadań, a tego chyba najbardziej ;)


    Czekam na następny rozdział
    <3




    @eowika19

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie + duże zaskoczenie, że pisze to chłopak :)
    /Kuba

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. opowiadanie jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne (: Bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wrażeniem. To opowiadanie jest takie realistyczne. Wzorowałeś się na jakiejś prawdziwej historii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Wszystko wymyśliłem sam. Cieszę się, że Ci się podoba. Dziekuje :3

      Usuń
    2. Z chęcią, gdy będę miała chwilę czasu przeczytam więcej :) wiążesz swoją przyszłość z pisaniem ?

      Usuń
    3. Opowiadania na blogi tak ;)

      Usuń
    4. Ahh, to fajnie, fajnie :)

      Usuń
  7. Super:) pewnie niejedna osoba odnajdzie w tym opowiadaniu własne przeżycia...

    OdpowiedzUsuń
  8. spk ;D to opowiadanie daje do myślenia xp

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebisty miło sie czytaa ;)) pozdro promyczek

    OdpowiedzUsuń
  10. spokojnnie ja tez nie wiem zayn...

    OdpowiedzUsuń
  11. Taaaaaak ! <3
    Cudowny, wspaniały, ogólnie WOW <3
    Cieszę się, że dodałeś :P
    Teraz pozostaje mi czekać na kolejny ;)

    Mwahh <3

    @Paula_97_

    OdpowiedzUsuń
  12. No powiem ci że to jest cudo <3 Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
    Rozdział bardzo ciekawy czekam już na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. PER-FECT tak opisałabym wszystko co piszesz :) Masz ogromny talent. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału xx

    OdpowiedzUsuń
  14. grunt to mieć dobry umysł i ciekawą wyobraźnię która pozwala tworzyć takie opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dość... niespodziewane i niecodzienne. Podoba mi się, nawet bardzo <3 czekam na więcej :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę masz talent. c:

    OdpowiedzUsuń
  17. Super *-* strasznie mi sie podoba !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. szczerze mówiąc, nie gustuję w takich opowiadaniach, bardziej preferuję gdzie występują związki między chłopakami a dziewczynami , ale mniejsza o to, jeżeli lubisz pisać opowiadania, to pisz jak najbardziej, bardzo dobrze Ci to wychodzi : )

    OdpowiedzUsuń
  19. to jest mega prawdziwe jak byś ty był tą osobą albo bliskim obserwatorem to jest jak smutny, prawdziwy kawałek życie

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawie napisany rozdział ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Okey. Ochłonęłam po ostatnim rozdziale pierwszej części. Zabrałam się za drugą i myślę, że... Jesteś GENIALNY *.* Masz talent jakich mało. To jest naprawdę realistyczne i świetnie napisane. Oby tak dalej.

    Devon

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie, że postanowiłeś to kontynuować :)
    Mój tt @Niallowa_69 xx

    OdpowiedzUsuń
  23. GENIALNE^^
    W końcu się wzięłam :) CUDO
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  24. NORMALNIE
    PER-FECT
    CZEKAM NA NEXTA :)



    +PRZEPRASZAM ŻE NIE KOMENTOWAŁAM ALE BRAK MI CZASU :(




    POZDRAWIAM,
    @AlicjaBida

    OdpowiedzUsuń