26 czerwca 2013

Rozdział XX: "I Will Always Love You"

Zacząłem przepychać się przez roztańczony tłum do łazienki. Chciałem powiedzieć Louisowi jak bardzo go kocham. Chciałem go przytulić. Nie wiem dlaczego, coś kazało mi go znaleźć i to zrobić.
- Louis, jesteś? - krzyknąłem kiedy wszedłem do łazienki.
W pierwszej kabinie słyszałem jak ktoś się świetnie bawi. Zacząłem po kolei otwierać kolejne. W żadnej z nich nie było chłopaka. Powolnym krokiem zacząłem iść w stronę pierwszej kabiny z nadzieją, że go tam nie ma. Słyszałem jak ktoś w środku dyszał. Położyłem dłoń na klamce, zacisnąłem ją na niej. Bałem się je otworzyć. Bałem się tego, co może mnie spotkać.
"Boże, niech to nie będzie on"
Otworzyłem drzwi. Stanąłem w nich jak wryty, patrząc się na dwóch prawie nagich chłopaków. Byli to H a r r y  i  L o u i s.
"Teraz ty jesteś moim oczkiem w głowie."
"Nigdy nie odejdę."
"Ja Ciebie też kocham."
"Kocham Cię."
"Wiesz jak się bałem, że Ciebie stracę?"
"Kocham Cię i to bardzo."
"Robię to, bo Cię kocham bez względu na wszystko."
"Mam świetnego chłopaka."
"Kocham Cię i będę Cię kochać nawet jak będziesz starym, pomarszczonym dziadkiem."
"Dobrze, że Cię mam Zayn"
"Nigdy cię nie zostawię kochanie..."
"Wiesz o tym, że Cię kocham, ja o tym wiem, i Harry też o tym wie."
"Kocham Cię, kocham Cię ponad wszystko."
"Kocham Cię, tak cholernie Cię kocham."

I thought I saw a boy brought to life,
He was warm, she came around, like she was dignified,
He showed me what it was to cry,
You couldn't be that boy, I adored.
You don't seem to know, seem to care, what your heart is for,
But I don't know her anymore.

There's nothing left I used to cry,
My conversation has run dry,
That's what's goin' on,
Nothing's fine. I'm torn...
I'm all out of faith,
This is how I feel,
I'm cold and I'm shamed,
Lying naked on the floor.
Illusion never changed,
Into something real.
I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn,
You're a little late, I'm already torn...

I'm already torn...

There's nothing left I used to cry,
My inspiration has run dry
That's what's goin' on
Nothing's fine. I'm torn...
Nothing's fine. I'm torn...

I'm all out of faith,
This is how I feel,
I'm cold and I'm shamed,
Lying broken on the floor.
Illusion never changed,
Into something real.
I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn,
You're a little late, I'm already torn...

I'm already...I'm already torn...

Torn...

Oh, Torn...

Wszystkie. Wszystkie słowa jakie wypowiedział do mnie chłopak podczas naszego związku zaczęły szumieć mi w głowie. Wszystkie nasz piękne chwile przeleciały mi przed oczami. Wszystko to, co nas do siebie zbliżyło. Wszystko to, za co go tak bardzo kochałem. Wszystko to straciło wartość tego wieczoru. Tej godziny. Tej minuty. Całe moje życie straciło sens. Każde jego słowo okazało się wielkim kłamstwem.
- Zayn, proszę Cię - zaczął iść w moją stronę.
Nie chciałem już na niego patrzeć. Zawiodłem się na nim. Cholernie go kochałem. Ufałem mu na każdym kroku. On skrzywdził mnie. Skrzywdził mnie już drugi raz. Czy on nie rozumiał, że poza nim nie widziałem świata? A teraz, nic mi nie zostało...
- Nie dotykaj mnie - zacząłem cofać się do tyłu ze łzami w oczach. - Zostaw mnie - zatrzymałem się na umywalkach.
- Zayn... - spojrzał na mnie swoimi niebieskimi oczami, w których nie dawno mogłem się zanurzyć na długie godziny.
- Nic już nie mów - wybiegłem z łazienki.
Nie zwracając uwagi na tłum zacząłem biec w stronę wyjścia. Przepychałem się pomiędzy ludźmi, aby wydostać się z tego miejsca i zniknąć gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie...

Położyłem się na podłodze w tym samym miejscu, gdzie z Louisem po raz pierwszy uprawialiśmy sex. Rozpłakałem się jak małe dziecko. Wszystkie wspomnienia powróciły. Nasze pierwsze spotkanie w klasie, pierwszy pocałunek, pierwsze wypowiedziane słowo Kocham Cię. Piękna upojna noc, która była na tej samej podłodze co leżę. W tym samym miejscu. Wszystko powracało i nie chciało odejść co wprawiało mnie w jeszcze większą rozpacz. Moja pierwsza wielka miłość. Wszystko co w moim życiu było najlepsze, spotkało mnie w ciągu poprzednich sześciu miesięcy. Sześć miesięcy szczęścia, sześć miesięcy miłości...
Czuję jego zapach na pościeli, w której spaliśmy przez ostatni tydzień. Czuję jego słodki zapach na poduszce. Czuję smak jego ust. Czuję jego dotyk. Czuję jego spojrzenie.
- Zayn! Jesteś tutaj? - Usłyszałem jego wołanie. Wprawiło mnie to niemiłosierną rozpacz. Próbowałem o nim zapomnieć, ale nie mogłem. Jak można zapomnieć o najpiękniejszych chwilach w życiu? - Zayn! - zobaczyłem w drzwiach zapłakanego chłopaka. Podbiegł do mnie i przytulił mnie mocno. Nie próbowałem się wyrywać. Chciałem ostatni raz poczuć jego uścisk. Lou cały czas mnie przytulał, kiedy ja jak małe dziecko płakałem.To tak okropnie bolało...
- Kocham Cię - spojrzał mi w oczy.
Tym razem nie działało na mnie jego spojrzenie. Już nic nie mnie nie działało. Wstałem z łóżka, popatrzyłem się chwilę na niego ocierając swoje łzy. Wyszedłem z pokoju bez słowa zostawiając go tam samego.


Próbowałem pogodzić się z utratą osoby, którą kochałem i nadal kocham. Ciężko było mi o nim zapomnieć. Z każdym dniem było gorzej. Coraz więcej łez wylanych w poduszkę, coraz bardziej tęskniłem. Serce miałem rozbite na miliard kawałków. Tylko jedna osoba była w stanie je poskładać... Jednak jej nie było...
Od naszego rozstania minęło już dwa miesiące. Próbowałem się pozbierać, próbowałem zapomnieć. Próbowałem przestać Cię kochać. Nie mogłem. Z każdym dniem tęskniłem za Tobą coraz bardziej... Pamiętam dzień, w którym po raz pierwszy Cię zobaczyłem. Miałeś na sobie białą koszulkę w czarne paski, czerwone rurki i szelki. Pamiętam Twoje niebieskie oczy. Pamiętam Twoje pierwsze spojrzenie, którym mnie zdobyłeś. Już wtedy wiedziałem, że będziesz dla mnie kimś wyjątkowym. Czas, który z Tobą spędziłem był najwspanialszy w moim życiu... Widzisz, ja Cię nadal kocham. Miałem nadzieję, że się odezwiesz, że napiszesz. Do dzisiejszego dnia miałem taką nadzieję... Chciałem zadzwonić, chciałem usłyszeć Twój głos, ale nigdy nie miałem odwagi. Bałem się.... Dzisiaj jesteś w Londynie, jesteś szczęśliwy z Harrym. Chciałbym aby z Twojej twarzy nigdy nie znikał uśmiech. Chciałbym abyś zawsze był szczęśliwy. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz mnie wspominał z uśmiechem na ustach i, że nigdy nie będziesz żałował, że mnie poznałeś. I pamiętaj, że zasługujesz na wszystko co najlepsze...


I’m broken, do you hear me?
I’m blinded, ‘cause you are everything I see
I’m dancing, alone
I’m praying
That your heart will just turn around
And as I walk up to your door
My head turns to face the floor
Cause I can’t look you in the eyes and say
When he opens his arms and holds you close tonight
It just won't feel right
Cause I can love you more than this, yeah.
When he lays you down I might just die inside
It just don’t feel the right
Cause I can love you more than this
Can love you more than this
If I’m louder, would you see me?
Would you lay down in my arms and rescue me?
Cause we are the same
You save me
But when you leave it’s gone again
And then I see you on the street
In his arms I get weak
My body fails, I'm on my knees
Praying
When he opens his arms and holds you close tonight
It just won't feel right
Cause I can love you more than this, yeah.
When he lays you down I might just die inside
It just don’t feel the right
Cause I can love you more than this, yeah
I've never had the words to say
But now I’m asking you to stay
For a little while inside my arms
And as you close your eyes tonight
I pray that you will see the light
Thats shining from the stars above
When he opens his arms and hold you close tonight
It just won't feel right
Cause I can love you more than this
Cause I can love you more than this, yeah.
When he lays you down I might just die inside
It just don’t feel right
Cause I can love you more than this, yeah
When he opens his arms and holds you close tonight
It just won't feel right
Cause I can love you more than this, yeah
When he lays you down I might just die inside
It just don’t feel right
Cause I can love you more than this
Can love you more than this 

Pamiętaj, Kocham Cię.
Spotkamy się po drugiej stronie... 


No i niestety to koniec opowiadania "One Moment To...". Pisząc ten rozdział płakałem. Mocno wczułem się w rolę Zayna. Teraz nie czuć tego tak bardzo. Nie zbyt potrafiłem przelać tego w słowa. Mam nadzieję, że każdy z Was uronił chociaż jedną łzę czytając XX rozdział mojego opowiadania. Na koniec chciałby, aby każdy z Was napisał co czuje, co myśli nie tylko o tym rozdziale, ale o całości mojej pracy. Nad tym opowiadaniem spędziłem piękne trzy miesiące, a wy razem ze mną za co serdecznie dziękuję. Gdyby nie wy, to nie miałbym siły pisać kolejnych rozdziałów, a tak, dzięki Wam napisałem ich aż dwadzieścia! Myślę, że tak pięknie będziecie czytać moje kolejne opowiadanie, o którym dowiecie się w notce w niedzielę! Proszę każdego z Was o pozostawienie komentarza pod ostatnim rozdziałem "One Moment To..." Ja osobiście, cholernie będę za nim tęsknił...

27 komentarzy:

  1. O matko. Rycze...<333333
    Kocham to opowiadanie i na pewno kiedyś przeczytam je ponownie... Cudo. <333333

    OdpowiedzUsuń
  2. ARE YOU FUCKING KIDDING ME?!
    Popłakałam się przy końcówce. ;-;
    Opowiadanie całościowo jest naprawdę Dobrą Robotą Wykonaną Przez Ciebie. Bardzo świetnie piszesz i sama teraz jak opisać całą Twoją pracę, ponieważ.. No.. Nie mam słów. *-*

    Wszystko Piękne. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jest piękny. Popłakałam się czytając go. Szkoda że to już koniec. Mam nadzieję że nowy blog będzie równie 'mocarny' jak ten. Dawid, jestem twoją fanką #1 :*

    OdpowiedzUsuń
  4. o matko...wspaniałe, aż w środku się skręca w wyniku tych wszystkich emocji :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny rozdział. Taki wzruszający i zaskakujący zarazem. Nie wiem co mam Ci napisać. Całe opowiadanie było świetne. Masz we mnie swoją fankę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, szkoda, że to już koniec:( Gdy tylko Harry się zjawił wiedziałam, że to nie skończy się dobrze. Bardzo smutna końcówka ;_;
    Widać, że włożyłeś w to opowiadanie całe swoje serce<3 Jest naprawdę świetne;)
    Gratuluję talentu, to wyjątkowe, że chłopak pisze bloga :*

    OdpowiedzUsuń
  7. No super i się poryczałam kurde no ehh i ten koniec :
    Pamiętaj, Kocham Cię.
    Spotkamy się po drugiej stronie... :,) to już wg ale oczywiście świetne opowiadanie byoł bo się już niestety skończyło :c myślę że włożyłeś dużo pracy w to ale było warto Bardzo cię podziwiam za to jak piszesz
    Oczywiście też jestem twoją wielką fanką x

    @_A_L_A_1D_

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie będą razem? Dlaczego? Piękne opowiadanie czekam na następne. xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Cholera cudowne ! Ale dlaczego akurat taki koniec ?! Xxx
    Czekam na nastepne opowiadanie xxx
    @daga1191

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne opowiadanie każdy rozdział miał w sobie coś niesamowitego.Czytając ten leciały mi łzy świetne zakończenie choć bardzo smutne. Po prostu brak mi słów aby opisać co teraz czuję.Napisałeś cudowne opowiadanie bardzo przyjemnie czytało się każdy kolejny rozdział dziękuję ci za to i życzę powodzenia w pisaniu kolejnych pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ryczę jak małe dziecko <333 wspaniale piszesz <3

    OdpowiedzUsuń
  12. O Mój Boże...
    Nie potrafię teraz pozbierać myśli.
    To co ze mną zrobiłeś jest nie do opisania.
    Płaczę. Płaczę jak bóbr... ;'(
    Rozdział jest boski.

    Twoje opowiadanie bardzo mi się podobało.
    Wczuwałam się w to wszystko i za każdym razem ciężko mi było to opisać, ale dziś jest mi wyjątkowo trudno, bo nie potrafię zebrać myśli po przeczytaniu tego rozdziału.
    Historia chłopaków wciągnęła mnie i na każdy rozdział czekałam z niecierpliwością, a teraz to koniec historii Zayn'a i Lou.

    Kończę pisać, bo ten komentarz kompletnie nie ma sensu (bez ładu i składu, ale to wina genialnego rozdziału). Musisz mi wybaczyć ten bezsensowny komentarz. :)

    Czekam na nowe opowiadanie.

    Paula <3

    Mwahh ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy on, czy on popełnił samobójstwo?
    No, bo tak to zabrzmiało...
    Nie mogło się skończyć happy end'em?
    W życiu nie ma szczęśliwych zakończeń.
    Ten rozdział jest na swój sposób piękny i bardzo wzruszający. Cudownie piszesz. Będę bardzo tęsknić za tym opowiadaniem.
    Anonim z podpisu
    Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  14. rozpłakałem się..

    OdpowiedzUsuń
  15. Olej drugie opowiadanie i napisz ciąg dalszy tego. Niech do siebie wrócą, niech pokochają siebie na nowo. Błagam nie kończ. Tak bardzo szkoda mi Zayn'a.

    OdpowiedzUsuń
  16. Doskonale pamiętam gdy czytałam pierwszy rozdział tego opowiadania i pomyślałam, że będzie to wspaniałe. Myliłam się. Jest sto razy lepsze. Tak bardzo przywiązałam się do niego.. Ale wszystko ma kiedyś swój koniec. Co prawda nigdy nie myślałam, że tak się to skończy ale cóż.. Rozdział cudowny. Czytając go płakałam. Czekam na twoje nowe opowiadanie. Oby było równie dobre co to <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Naprawdę się cieszę, że mogłam przeczytać to opowiadanie i wiem, że włożyłeś w nie dużo pracy i bardzo się cieszę, że postanowiłeś je napisać. Z chęcią będę czytać kolejne twoje opowiadania i mam nadzieje, że nigdy nie przestaniesz. Czekam na kolejne opowiadania ; * :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pomyśl w przyszłości nad kontynuacją tego opowiadania, ogółem tekst jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  19. To było jedno z lepszych opowiadań jakie czytałam. Naprawdę masz talent. Już nie mogę doczekać się twojego następnego opowiadania.Rozdział jest cudowny.Teraz płaczę ja bóbr :c
    Larry_696969

    OdpowiedzUsuń
  20. nie na takie zakonczenie czekalam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój boże... jestem cały roztrzęsiony po prostu jakby to był mój prawdziwy problem... udało ci się... popłakałem się...

    OdpowiedzUsuń
  22. Dopiero niedawno trafiłam na Twój blog, cała ta historia bardzo mnie wciągnęła i przeczytałam wszystko od początku do końca. Powiem szczerze, że masz talent do pisania. Chociaż naprawdę nie spodziewałam się takiego zakończenia. Bardzo mnie ono wzruszyło.. Powodzenia w dalszym pisaniu :)

    Pozdrawiam,
    Lola.

    OdpowiedzUsuń
  23. masz talent, to było piękne, ja rozumiem koniec, wzruszył wszystkich i mimo, po kilku miesiącach wracam do tego opowiadania, bo jest....idealne, wzrusza, wciąga, kocham cię za to

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG. Popłakałam się czytając to... Jak on mógł mu to zrobić!?
    Wybacz, że znów tak , krótko, ale mi się klawiatura rozmywa...

    Devon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałaś dzisiaj wszystkie rozdziały? :o

      Usuń