21 czerwca 2013

Rozdział XIX: "Last Dance, The Last Smile"

- O! Zapomniała bym - krzyknęła Nikola, która odwiedziła nas z samego rana w poniedziałek. - Szef tego klubu co mamy u niego śpiewać, chciałyby abyśmy występowali w tym tygodniu. Wie, że mamy wolne bo piszą matury.
- Ale, że od dzisiaj do końca tygodnia? Codziennie? - Zapytałem zdziwiony.
- Tak. Obiecał płacić po trzysta złotych za noc, ale chciałby abyśmy śpiewali trzy-cztery godziny - oznajmiła.
- To jest tysiąc osiemset złotych w tydzień - po przeliczeniu powiedział Louis.
- Tak, ale z tego co wiem to chciałby nas zareklamować w gazetach - powiedziała i złapała łyk kawy.
- To jakie kawałki śpiewamy? - zapytałem się obecnych w salonie.
- Ja biorę Just Dance, I Wanna Go, Only Girl, Last Friday Night, S&M, Call Me Maybe - zaczęła wymieniać.
- Spoko, to ja zaśpiewam It Will Rain, Coldplay - Paradise, Without You, Moves Like Jagger, Fly i tutaj chciałbym z Tobą Zayn - spojrzał na mnie.
- Dobrze - odpowiedziałem z uśmiechem.
- Dziękuję - uśmiechnął się i zaczął dalej wymieniać - Chica Bomb, Not Afraid, Price Tag i to chyba tyle.
- Czyli mi cały guzik został - zaśmiałem się i po chwili zacząłem wymieniać. - Born This Way, Bad Romance, Sexy I'm Know It, Live My Life, Dance Again z Louisem - uśmiechnąłem się - Who's That Chick z Nikolą - zaśmiałem się - No i Sorry For Party Rocking tutaj wszyscy - spojrzałem na ich miny, które mówiły coś w stylu "Co on mówi?!" - E.T., Papieros, Viva La Vida, Just One Last Time, Feel This Moment, Move In The Right Direction no i Closer To The Edge - uśmiechnąłem się. - Wszystko zapisałaś? - spojrzałem się na Nikolę, która notowała na kartce wszystkie wymienione piosenki.
- Clooser to the edge - zaśmiała się - już mam wszystkie. - To do zobaczenia dzisiaj wieczorem - wstała, zabrała kartę z piosenkami, torbę i wyszła z mieszkania.
- To trzeba chociaż raz prześpiewać te piosenki - powiedział Louis, wstał od stołu i poszedł po laptop. - Ty pierwszy - zaczął wpisywać w google moje piosenki i otwierał je w w nowych kartach.
- Zacznijmy od Dance Again - uśmiechnąłem się. - Ty bierzesz Pitbulla a ja Jennifer? - spojrzałem na niego.
- Dobrze - odpowiedział, włączył wersję karaoke i zaczęliśmy śpiewać. Potem sam śpiewałem swoje piosenki. Każdą po kolei prześpiewałem.
- To teraz moje i Fly - uśmiechnął się - Ja Minaj, a ty Rihanna - spojrzał na mnie na co przytknąłem. Włączył piosenkę, zaśpiewaliśmy są po czym Louis zaczął włączać kolejne swoje wybrane kawałki. Szczerze mówiąc to dzisiaj po raz pierwszy usłyszę jak on śpiewa. Ciekaw jestem jego barwy głosu... Zaczął od piosenki Jessie J - Price Tag i aż opadła mi kopara. Chłopak ma zajebisty głos, aż mi ciarki po policzku przechodziły. Byłem pod ogromnym wrażeniem jego talentu.
- Kurwa, dobry jesteś - spojrzałem na niego z otwartą buzią.
- Dziękuję - zarumienił się lekko i zaczął śpiewać kolejne kawałki.
- To co? Jemy coś, myjemy się i idziemy? - spytałem się chłopaka kiedy skończył śpiewać swoje piosenki.
- Jasne - uśmiechnął się - co byś zjadł? - Spojrzał na mnie.
- Może zamówimy pizzę? - zapytałem się.
- Dobra, to ja zadzwonię, a ty idź się myć - powiedział, wziął swój telefon i zaczął wybierać numer.
- Idę - pocałowałem go w policzek.
Poszedłem do pokoju po czystą bieliznę i ciuchy. Wyjąłem z szafy białą bluzkę, czarne rurki, skarpetki, z rzeczami szybko pobiegłem do łazienki. Rzucając je na szafkę zacząłem myć zęby. Po umyciu rozebrałem się i brudne ubrania rzuciłem do kosza. Wszedłem pod prysznic i zacząłem myć swoje ciało śpiewając Closer to the Edge. Wytarłem się dokładnie, nałożyłem bokserki, spodnie, koszulkę i skarpetki. Stanąłem przed lustrem i ułożyłem swoje włosy. "Już jesteś piękny" powiedziałem sam do siebie uśmiechając się. Użyłem dezodorantu AXE Dark.
- Już łazienka wolna - krzyknąłem wychodząc z niej. Louis siedział w salonie i jadł już zamówiona pizzę.
- Okej - wstał gryząc ostatni kawałek i poszedł z wcześniej przyszykowanymi ubraniami do łazienki.
Przed przystąpieniem do jedzenia wszedłem do przedpokoju wyjmując z szafy czarne trampki i czarną skórzaną kurtkę. Nałożyłem buty na nogi, kurtkę na siebie i poszedłem do salonu jeść pizzę. Włączyłem telewizor na 4fun.tv, usiadłem wygodnie i po kawałku jadłem pizzę. Sięgając po ostatni kawałek zobaczyłem, że chłopakowi przyszedł sms od Harry'ego. Wziąłem do ręki telefon i zacząłem zastanawiać się czy przeczytać smsa. - To byłoby chamskie z mojej strony - powiedziałem pod nosem. - Jebać to - warknąłem. Słyszałem, że Lou bierze jeszcze prysznic, więc nie przyłapał by mnie na czytaniu jego wiadomości. Odblokowałem klawiaturę i odczytałem smsa "Dzięki. Na pewno wpadnę." - Mój chłopak zaprosił swojego byłego do klubu? - zrobiłem wielkie oczy. Przeczytałem dalsze smsy, w których Harry przepraszał Louisa za swoje zachowanie tłumacząc, że był kompletnie pijany i tego nie chciał. - Na pewno, skurwysyn jebany - pomyślałem sobie czytając przychodzące smsy od lokowatego. Postanowiłem, że nie będę mówił o tym Louisowi. Nie będę miał do niego pretensji, że pisze z Hazzą. Przynajmniej nie dzisiaj.
- Idziemy? - podszedł chłopak od tyłu i objął mnie.
- Już jesteś gotowy? - spojrzałem na niego.
- Tak - przeskoczył oparcie sofy i usiadł obok mnie. Zaczął mnie namiętnie całować przechylając na bok.
- Co robisz? - lekko się uśmiechnąłem kiedy całował mnie po szyi.
- Po prostu nie mogę się oprzeć - odpowiedział rozpinając mój rozporek.
- Musimy już iść - powiedziałem. Wyszedłem spod niego i usiadłem obok zapinając swoje spodnie.
- Szkoda - powiedział, wstał z sofy i poszedł do przedpokoju się ubrać. - Nie wiesz czy Nikola po nas zajedzie? - zapytał się.
- Nie wiem, zaraz do niej zadzwonię - wyjąłem z kieszeni telefon, kiedy wybierałem numer do dziewczyny przyszedł od niej sms, że jest już na dole i może nas zabrać. - Już czeka na dole - zaśmiałem się.
- No to idziemy - złapał mnie za rękę, zgasił światło i zamknął drzwi. Wsiedliśmy do windy, chłopak przycisnął guzik i przyparł mnie do ściany. - Mój kochany - cmoknął mnie w czoło.
- Mam nadzieję, że ze wzajemnością - położyłem swoje ręce na jego biodra przyciskając je do siebie.
- Tylko Twój - uśmiechnął się i zaczął mnie całować. Odwzajemniałem każdy jego pocałunek. Nagle usłyszałem jakieś chrząkanie, wychyliłem lekko głowę i zobaczyłem, że w windzie stoi jakaś kobieta. Musiała wsiąść na poprzednim piętrze, bo z nami na pewno nie wsiadała. Ode pchałem lekko Louisa od siebie i zacząłem poprawiać bluzkę.
- Przepraszamy - powiedział chłopak lekko się śmiejąc.
- Nic się nie stało - odpowiedziała z dużym uśmiechem kobieta.
Kiedy otworzyła się winda szybko z niej wyszliśmy udając się prosto do samochodu Nikoli. Wsiedliśmy do niego i wybuchliśmy śmiechem. Dziewczyna chciała się dowiedzieć z czego się śmiejemy, ale nie daliśmy rady jej odpowiedzieć. Zdenerwowana ruszyła z parkingu do klubu. Całą drogę z Louisem śmieliśmy się co strasznie denerwowało koleżankę. Ode chciało nam się śmiać kiedy zobaczyliśmy, że cały parking pod klubem jest zajęty przez samochody. Z trudem dziewczyna znalazła miejsce na zaparkowanie.
- Co to kurwa jest? - zapytał chłopak rozglądając się dookoła.
- Chyba ta reklama - odpowiedziała dziewczyna.
Wysiedliśmy z samochodu i udaliśmy się w stronę wejścia klubu. Niestety nie dostaliśmy się do środka, była długa kolejka. Po chyba dziesięciu minutach stania w niej, wyszedł do nas właściciel i wprowadził nas tylnym wejściem.
- To kto jako pierwszy? - zapytał się nas.
- Ja z przyjemnością - powiedziałem.
- Okej - powiedział z uśmiechem - masz kartkę i napisz jakie piosenki po kolei śpiewasz - dał mi kartkę i długopis, na której zacząłem pisać piosenki, jakie po kolei zaśpiewam. Na początku był duet z Louisem, potem z Nikolą, solówki i na koniec piosenka, którą mieliśmy zaśpiewać razem.
- Proszę - podałem kartkę. - Za ile wychodzę? - zapytałem się.
- Za dziesięć minut - powiedział właściciel. - Wy możecie iść już na salę - powiedział do Louisa i Nikoli, którzy zaraz wyszli. - Jak byś chciał pić, albo do toalety to śmiało przerywaj występ - powiedział do mnie - jest dużo ludzi, trema cię nie zje? - zapytał.
- Nie, jest dobrze - odpowiedziałem z uśmiechem.
- To dobrze, za pięć minut wchodzisz - powiedział i gdzieś poszedł.
Usiadłem na krześle, które stało obok mnie.
- Idziemy? - przyszedł chłopak.
- Tak - wstałem z krzesła i wyszliśmy na sceną. - Cześć - powiedziałem do mikrofonu. Cała sala była wypełniona ludźmi. - Dzisiaj jak wiecie będziemy dla Was śpiewać. Ja jestem Zayn, a to jest Louis - wskazałem na chłopaka, który stał obok mnie. - Na początek Dance Again.
Dj puścił podkład do piosenki, Louis zaczął rapować, ja zacząłem śpiewać. W moim odczuciu szło nam rewelacyjnie. Publiczność powoli zaczęła się bawić. Ja powoli zacząłem czuć się coraz pewniej na scenie...
- Wielkie brawa dla Lousia - powiedziałem po zakończeniu piosenki, publiczność zaczęła bić brawo. - Jeszcze go dzisiaj zobaczycie, a teraz chciałbym poprosić Nikolę. - Chłopak zszedł ze sceny, a zaraz po min weszła dziewczyna. - Gotowa? - zapytałem się jej. Ona kiwnęła głową na znak, że jest gotowa. - Ty zwrotki, razem refren - powiedziałem, Dj puścił podkład piosenki Who's That Chick?. Nikola zaczęła śpiewać, pomagałem jej w refrenie. Szybko zleciał nam nasz duet. Potem zacząłem śpiewać po kolei swoje umówione kawałki. Publiczność przy nich świetnie się bawiła, tak samo i ja. To była dla mnie wielka przyjemność zaśpiewać kilkanaście piosenek. Wszystko było świetnie, gdyby nie to, że razem z Louisem i Nikolą bawił się Harry. Próbowałem nie patrzeć w ich stronę, ale nie mogłem. Co chwilę zerkałem, czy przypadkiem chłopcy nie robią czegoś "zabronionego". Poza jednym tańcem chyba nic nie było. Nie wiem co sobie wtedy myślał Louis. Bawił się ze swoim byłym na moich oczach chociaż wiedział, że jestem o niego cholernie zazdrosny. To mnie bolało...
- A teraz ostatnia nutka w moim wykonaniu, i wykonaniu moich przyjaciół, których zapraszam na scenę - powiedziałem do mikrofonu. Przyjaciele zaczęli iść na scenę. - No to jedziemy z Sorry For Party Rocking. - Zacząłem śpiewać zwrotki, a przyjaciele razem ze mną refren przy czym się świetnie bawiliśmy. Było dużo energii i szaleństwa. Każdy obecny na tej sali dał z siebie wszystko. Nawet barman i właściciel klubu się bawili. To było coś pięknego.
- Póki co z mojej strony to tyle, oddaję mikrofon i scenę Louisowi - uśmiechnąłem się i do chłopaka - miłej zabawy - dałem mu mikrofon i zszedłem ze sceny. Ludzie zgromadzeni w lokalu pożegnali mnie brawami. Czułem się jak wielka gwiazda schodząca ze sceny umieszczonej na Stadionie Wembley.

- Widziałaś gdzieś Louisa? - zapytałem się dziewczyny, która tańczyła obok mnie.
- Tak, poszedł do łazienki - odpowiedziała i zanurzyła się w tańcu.



I kochani mamy przedostatni rozdział mojego opowiadania. Komentujcie ten rozdział, piszcie co Wam się podobało, może wybór piosenek? :D Udostępnijcie go gdzie tylko możecie... ostatni rozdział (XVIII) wyświetliło najmniej osób, komentarzy też było mało a to mnie zniechęca. Szczerze mówiąc to nie mam zapału na pisanie "Fall in Love"... Jeżeli jeszcze nie widziałaś/eś teledysku wykonanego przeze mnie do piosenki They Don't Know About Us to nadrób to teraz! Ostatnia rzecz jaką mam Wam dzisiaj do przekazania to ogromna prośba, abyście tutaj głosowali na dwie piosenki One Direction i Harry'ego. Możecie? Oczywiście przepraszam za błędy, które pewnie się wkradły! Za tydzień ostatni rozdział opowiadania "One Moment To..."

23 komentarze:

  1. Ostatni?
    Jak to ostatni? .______.'

    Ciekawe co robi Louis w toalecie. *.*'' !

    @puchatekx
    [Dawniej byłam @BelzebubFOREVER XD]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni :) Za dwa tygodnie nowy rozdział :D

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością! o3o

      Boże, z wrażenia się pobeczę, bo to super opowiadanie jest i szkoda, że koniec. ;-; !!!

      *TAK, to ma na celu przekonać Cię, byś kontynuował One Moment To <3*

      Usuń
  2. Ten rozdział jest genialny. Szkoda trochę, że do związku chłopaków wtrąca się Harry.
    Ale i tak kocham to opowiadanie.Szkoda, że już kończysz to opowiadanie. Ciekawe jak rozwiążesz tutaj całą akcję :)

    Masz we mnie wierną fankę. Nie mogę się już doczekać nowego opowiadania.

    <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste i proszę pisz dalej bardzo czekam na Fall in love
    @Styllesowa ilysm <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj kocham to opowiadanie <3 szkoda że nie długo koniec :c ten rozdział był świetny ! zresztą jak każdy :)

    @_A_L_A_1D_

    <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział świetny szkoda tylko że przedostatni.A le pewnie nowe opowiadanie będzie równie cudowne jak to pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebiste <3
    Nie mogę się doczekać następnego *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny teledysk do piosenki, cudowne opowiadanie, szkoda że już je kończysz

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda że to już koniec :((((

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne! :* Dlaczego to już koniec? :( Boskie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od maja w głowie miałem pomysł na "Fall in Love", a dalej na "One Moment To..." nie za bardzo :) Może kiedyś będzie kontynuacja :D

      Usuń
  10. Jak to szybko leci... Rozdział cudowny tylko strasznie szkoda, że za tydzień już ostatni rozdział. Mam nadzieję że wymyślisz coś fajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. już nmg sie doczekać nastepnego :>

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział. Aż szkoda, że kończysz opowiadanie. Mam nadzieję, że kolejne będzie równie fantastyczne :) Z niecierpliwością czekam na ostatni rozdział

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatni? Płakać :( ale to za tydzień. Teraz trzeba się cieszyć świetnym rozdziałem. Genialny :)
    Anonim z podpisu
    Lose my mind
    Ps.: Dowartościowałam się, bo znam wszystkie piosenki - dzięki. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne, cudowne, wciagające

    http://szmaragdowytalizman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam, że wcześniej nie komentowałam, ale jakoś nie mogłam się zebrać:)
    Wracając do rozdziału, jest świetny:D

    OdpowiedzUsuń